Polska na czele inicjatywy zniesienia sezonowej zmiany czasu w UE

Polska na czele inicjatywy zniesienia sezonowej zmiany czasu w UE

Komisja Europejska popiera działania polskiej prezydencji, zmierzające do wznowienia prac nad projektem dyrektywy znoszącej sezonową zmianę czasu w Unii Europejskiej – poinformował PAP minister rozwoju i technologii Krzysztof Paszyk. Jednocześnie zaznaczył, że inicjatywa wciąż napotyka opór ze strony brukselskiej biurokracji, choć sama zmiana czasu nie znajduje uzasadnienia merytorycznego.

Apel rzeczniczki Komisji Europejskiej

Rzeczniczka Komisji Europejskiej, Anna-Kaisa Itkonen, przyznała w czwartek, że projekt dyrektywy utknął na etapie decyzji państw członkowskich. Zaapelowała jednocześnie do polskiej prezydencji o wznowienie dyskusji nad tym zagadnieniem. Projekt dyrektywy dotyczący zniesienia sezonowych zmian czasu został przedstawiony przez Komisję Europejską już w 2018 roku, a Parlament Europejski przyjął do niego poprawki rok później. Od tego czasu projekt nie ruszył jednak dalej i utknął w Radzie Unii Europejskiej, reprezentującej rządy krajów członkowskich.

Minister Paszyk ujawnił, że stanowisko Komisji zaprezentowane przez rzeczniczkę Itkonen jest efektem rozmów, które prowadził z unijnym komisarzem ds. transportu Apostolosem Dzidzikostasem. „Obaj zgadzamy się, że należy w Europie zaprzestać zmian czasu. Polska prezydencja ma pełne wsparcie z jego strony dla działań w tej sprawie” – zapewnił minister.

Negatywne skutki zmian czasu

Paszyk przypomniał, że już w lutym podczas spotkania z komisarzem Dzidzikostasem w Gdańsku udało się utrzymać projekt dyrektywy na agendzie Komisji Europejskiej, pomimo początkowych planów jego porzucenia. „Były przecież pomysły, żeby w ogóle ten temat zarzucić, ale to zatrzymaliśmy. Środowa rozmowa z komisarzem to drugi etap naszej aktywności w tej sprawie, a stanowisko przedstawione przez rzeczniczkę Komisji potwierdziło naszą skuteczność” – podkreślił.

Minister zaznaczył, że aż 84 proc. Europejczyków jest przeciwko zmianom czasu, argumentując to negatywnymi skutkami społecznymi i zdrowotnymi. „Ale to również rosnące koszty dla gospodarek europejskich, które w coraz większym stopniu opierają się na nowoczesnych technologiach i innowacyjnych rozwiązaniach. Powodów, żeby znieść zmiany czasu jest aż nadto” – stwierdził.

Opór biurokracji unijnej

Jako główną przeszkodę w zniesieniu zmiany czasu minister Paszyk wskazał opór biurokracji unijnej. „Wielokrotnie poruszaliśmy ten temat z komisarzem Dzidzikostasem. Nie ma merytorycznych argumentów za utrzymaniem zmian czasu. Istnieje jednak opór biurokratyczny, który często utrudnia wprowadzanie koniecznych zmian w UE” – dodał. Podkreślił również, że głos obywateli powinien być kluczowy w tej sprawie.

Dyskusja o czasie letnim i zimowym

Aktualnie w Unii Europejskiej nadal trwa dyskusja, czy po zniesieniu zmian czasu obowiązywać powinien czas zimowy, czy letni. Minister Paszyk zaznaczył, że to właśnie te ustalenia będą zwieńczeniem całego procesu, który wymaga szerokich konsultacji z krajami członkowskimi.

Data zakończenia zmian czasu wciąż nieznana

Szef resortu rozwoju nie był jednak w stanie przewidzieć, kiedy ostatecznie nastąpi zniesienie zmian czasu w Unii. „Jesteśmy na początku drogi, więc nie mogę jeszcze powiedzieć, kiedy osiągniemy metę. To złożony proces, w którym uczestniczy 27 krajów unijnych” – podsumował.

Obecne regulacje w Unii Europejskiej i Polsce

W całej Unii Europejskiej zmiana z czasu zimowego na letni następuje w ostatnią niedzielę marca, natomiast powrót do czasu zimowego odbywa się w ostatnią niedzielę października, zgodnie z dyrektywą obowiązującą od 2001 roku. W Polsce kwestia ta regulowana jest rozporządzeniem Prezesa Rady Ministrów na lata 2022–2026. Najbliższa zmiana czasu z zimowego na letni będzie miała miejsce w weekend z soboty 29 marca na niedzielę 30 marca.

powiązane